Od kilku lat prowadzę gabinet logopedyczny i jednocześnie pracuję w placówkach edukacyjnych. Mam doświadczenie w pracy z różnymi dyrektorami, rodzicami oraz nauczycielami. W zależności od miejsca, praca logopedy bywa różna. Są sytuacje, w których specjalista ma zapewnione świetne warunki pracy, ale są miejsca, gdzie trzeba mieć wszystko swoje (nawet długopis). W tym artykule opisałam wyzwania, jakie stoją przed logopedą.

Prowadząc gabinet logopedyczny, wysłuchuję różnych historii:
“Niestety musimy zacząć terapię prywatnie, bo w szkole logopedia jest niewystarczająca.”
“Podobno w przedszkolu jest logopeda. Jaś chyba chodzi na jakieś ćwiczenia…”
“Ta pani logopedka nie jest najlepszą specjalistką. Moja Marysia chodzi do niej od września i nadal nie umie wymówić r…”
“My jeździmy do 3 logopedów i nadal nie ma efektów. Czy coś jeszcze możemy zrobić?”
Powyższe przykłady nie są wymyślone - to autentyczne historie moich pacjentów. Co wtedy odpowiadam?
Spróbuj uzyskać odpowiedzi na te pytania:
1. Nad czym aktualnie pracuje Twoje dziecko z logopedą? Nad głoską [sz] czy może nad budowaniem zdań?
2. Jaki jest plan terapii nakreślony przez logopedę?
3. Czy zajęcia są prowadzone indywidualnie czy grupowo? Ile trwają? Jeśli grupowo - czy w grupie są dzieci z tą samą trudnością?
4. Kiedy możesz porozmawiać z logopedą o postępach Twojego dziecka? Wyznaczcie konkretny termin na konsultację, aby podsumować ostatnie miesiące i ustalić plan terapeutyczny na najbliższy czas.
5. Czy odwiedziłeś specjalistów zasugerowanych przez logopedę - fizjoterapeutę, psychologa, specjalistę SI, laryngologa?
6. Czy przedstawiłeś logopedzie wszystkie niezbędne wyniki badań dziecka?
7. Czy dziecko ma zadane ćwiczenia do wykonywania w domu i jak często je realizuje?
8. Jak często Twoje dziecko uczęszcza na logopedię w placówce? Poproś o wykaz obecności na zajęciach.
9. Czy Twoje dziecko prowadzi z logopedą zeszyt? Zaproponuj logopedzie wprowadzenie zeszytu spotkań - dla lepszej komunikacji między wami.
10. Czy Twoje dziecko lubi logopedię w placówce? Co sądzi o zajęciach? Komfort psychiczny dziecka jest bardzo ważny w budowaniu relacji z nauczycielami i terapeutami.
Po takim “rachunku sumienia” w szybki sposób możemy dojść do przyczyn niepowodzeń terapeutycznych. Nie muszę chyba pisać, które pytania sprawdzą kompetencje logopedy. Czasem jedynym wyjściem jest rezygnacja z logopedii w przedszkolu/szkole na rzecz terapii w poradni lub gabinecie.

W przypadku, gdy dziecko ma kilku logopedów, należy ustalić wspólny cel terapeutyczny. Nie jestem zwolenniczką takich działań, ponieważ mogą prowadzić do przeciążenia i zmęczenia, ale wiem, że w praktyce rodzice chętnie korzystają z dodatkowych WWR, programów typu Za Życiem i dodatkowych form wsparcia.
Do osiągnięcia wspólnych celów polecam założenie zeszytu logopedycznego. Będzie on spełniał funkcję korespondencyjną - przekazywania informacji o przebiegu terapii między kilkoma logopedami i rodzicami dziecka. Jeśli taki ruch jest trudny do zrealizowania, postaraj się, by raz w miesiącu logopeda z przedszkola/szkoły przekazywał Ci na kartce informacje o przebiegu terapii. Wspólny tor terapeutyczny jest niezbędny, aby osiągnąć wspólny cel.

Co z ćwiczeniami w domu?
Badania pokazują, że człowiek uczy się efektywniej poprzez częste i krótkie powtórzenia jednej informacji lub czynności. W skrócie - lepiej, gdy będziecie powtarzać unoszenie języka codziennie przez 5 minut np. podczas wieczornej toalety, niż gdy zrobicie to jeden raz w tygodniu (w poczekalni tuż przed zajęciami).
Przykład:
Kasia na co dzień ma trudności z wymową. Jej narządy artykulacyjne są przyzwyczajone do seplenienia międzyzębowego - język leży przy dolnych zębach i jego czubek wysuwa się za każdym razem, gdy Kasia wypowiada głoski [s, z, c, dz, n, l, t, d]. Babcia nawet śmieje się, gdy wnuczka tak słodko mówi “pysny pącek” i prosi o powtórzenia... Na zajęciach logopedycznych nauczyła się poprawnie unosić język oraz ma wywołaną głoskę [s] w izolacji. Logopeda w przedszkolu zadał Kasi ćwiczenia do powtarzania w domu. Podczas prywatnej terapii, która jest co tydzień, Kasia również ćwiczy głoskę [s], a nawet ma wykonywane masaże logopedyczne. Niestety, w domu rodzice nie mają czasu na powtarzanie umiejętności logopedycznych. Język nie ma szans na wykształcenie poprawnych nawyków - wykonuje te ruchy, które są dla niego wygodne. W codziennym funkcjonowaniu Kasia nie ma czasu na zamartwianie się, w jaki sposób powinna ułożyć artykulatory - wystarczy, że jest zrozumiana przez otoczenie. Po kilku latach będzie widoczny efekt kuli śnieżnej. Osłabione mięśnie twarzy doprowadzą do wad wymowy, oddychania ustami, a po 2 - 3 latach efektem będzie wada zgryzu i wysokie podniebienie. Czy winą w tym przypadku będzie niewłaściwa opieka logopedyczna w przedszkolu? Można powiedzieć "No przecież chodziła do logopedy...".

Gdy celem jest osiągnięcie poprawnej wymowy, należy:
1. Dojść do źródła problemu - wykonać potrzebne badania (dogłębną diagnozę logopedyczną, laryngologiczną, fizjoterapeutyczną).
2. Ustalić wspólny cel terapii logopedycznej. Cel logopedy nie może różnić się od oczekiwań rodzica.
3. Ustalić plan zwalczania problemu - plan terapii.
4. Przygotować zasoby niezbędne do osiągnięcia celu - czas (5-15 min codziennie) i ewentualnie dodatkowe narzędzia, które zaleci specjalista (zeszyt, wibrator, pomoce edukacyjne).
Dobrym pomysłem jest wprowadzenie podsumowań postępów, na przykład co 2 miesiące. Możecie razem z logopedą zapisywać osiągnięte postępy oraz aspekty, nad którymi nadal należy pracować.
